W grach planszowych mamy do czynienia z różnym poziomem
interakcji między graczami. Czasami tej interakcji nie ma w ogóle lub jest ona
znikoma – każdy buduje coś na swoim poletku i co najwyżej podkrada innym jakieś
zasoby, których potrzebuje. Mamy gry z typową rywalizacją, gdzie każdy gra
przeciwko każdemu. Mamy gry kooperacyjne, w których wszyscy stanowią jedną
drużynę, a przeciwnikiem jest sama gra. I mamy coś pomiędzy dwoma ostatnimi
modelami. O tego typu grach chciałbym dziś porozmawiać, a ściślej o pewnej ich
rodzinie.